niedziela, 25 kwietnia 2021

Tak się złożyło

 Tak się złożyło, że znowu jestem pod wspaniałą opieką naszych pomorskich medyków. Mili pomarańczowi panowie zaprowadzili mnie do swojego powozu. Potem już tylko raz spytano mnie o zdanie, gdy musiałam podpisać papiery. I tak kwitnę tu do dzisiaj, a w następnym tygodniu dowiem się, kiedy wyjdę na pół-wolność, czyli oddział dzienny.

Życie w szpitalu nie jest życiem nudnym, czarno-białym. Ma kolory tabletek, biel pościeli, tęczę ubrań do prania przekazywanych rodzinie przez podwójne drzwi. Covid. Ma kolory obiadu, nieco spłowiałe. Kolor blizn na rękach młodych dziewcząt, które się cięły. Kolor siniaków od pobierania krwi.

Nie musimy nosić maseczek. Covid jest tylko kolejną informacją statystyczną w sali telewizyjnej, izolatką dla nowych pacjentów, brakiem spotkań z rodziną. My kaszlemy krztusząc się chlebem z kolacji, a personel blednie wtedy na myśl o covidowym kaszlu. Zamknęliby cały oddział.

Tęsknię za domem, za moim Love, za rodzicami. Nikt nie może nawet podejść pod drzwi, covid. Siedzę teraz sama na sali, patrzę na biało-żółtą ścianę i mały telefon. Chyba czas kończyć. 

niedziela, 14 marca 2021

Przypadek

Zetknął nas przypadek, miły przechodniu, zamknęłam oczy, gdy mnie mijałeś. Bałam się, że pójdziesz za mną w nieznane, ja zginę, a ciało pokryją larwy, a Ty zatracisz się w moim świecie, który stanie się Twoim udziałem. Zetknął nas przypadek nijaki - jak nijakie jest moje Ja w życiu, którego nie jest mi dane doświadczyć. Doświadczanie stało się dla mnie wewnętrznym dialogiem z nicością. 

Przechodniu, Ty widziałeś dziewczynę, ładną, chociaż może nieco smutną, zwyczajnie ubraną i z nadwagą. Przypadek sprawił, że może zapamiętasz mnie na jakieś kilka minut, ponieważ jakieś wrażenie zrobił na Tobie wzrok spomiędzy czapki i maseczki. Pusty wzrok pełen szarości nieba.

Potem zapomnisz mnie, tam gdzieś w pociągu, a może w samochodzie, a nawet i w sklepie. Bo co Cię obchodzę ja, taka sama, a zapominająca powoli siebie. Zapominam cyfr i liter, kodów ICD10, zapominam porządku i twarzy, zapominam uczuć i zrobić zakupy. 

Dementia, decorticatio, decerebtatio. 

Disorder, disease, disaster.

Weltschmerz. 

Jestem zmęczona, ale do teraz nie wiem czym. 

sobota, 20 lutego 2021

I love him

 Ta jedna osoba dała mi ukojenie. Ta jedna osoba dała mi "nastrój dobry, afekt dostosowany". Ta jedna osoba dała mi miłość. 

Ta jedna osoba dała mi jabłuszko


Kocham go.
Wiem, że w chorobie trzeba czasu, cierpliwości, wsparcia. I wiele litrów kawy upłynie, zanim człowieka ustawią. A co nam pomaga? Rodzina, przyjaciele, partner/ka. Ja jestem dla niego, a on dla mnie.
Siedzimy sobie razem.
Dziękuję.

niedziela, 14 lutego 2021

Szczepienie

Od ponad miesiąca jestem szczęśliwą posiadaczką szczepionki na koronawirusa. Powiem więcej - chyba nawet miałam prawdziwego nopa. Bo przez dwa tygodnie często coś śmierdziało, mimo, że nie miało co. Po raz pierwszy w życiu nopek.

Do tego jakieś zaburzenia pamięci mi się włączyły. Skąd wiem? Zapominam kodów icd10, a także mylą mi się litery tych kodów. To problem przy szybkim obrabianiu pacjentów. Kilka razy wykręciłam zły numer... Może przeszłam tę koronę, tylko o tym nie wiem?

Ale jest w tym wszystkim jeden dobry fakt: jeśli to przez szczepienie, gute Spritze, i umrę, ti będzie przestroga dla innych!

Mam nadzieję, że to się skończy - jakkolwiek.

W tym roku 32 lata... jak to zleciało. Z tego 1/3 prawie bez wspomnień lub takich jak za mgłą. Te studia to zła zabawa. Ale praca fajna!